Przejdź do treści

Dajesz kobiecie oleander? Uważaj!

Mowa kwiatów jest już zapomnianym zwyczajem. Jednak Hanna Szymanderska w swojej książce: Śluby polskie. Tradycje, zwyczaje, przepisy przedstawia znaczenie niektórych z nich.

Mowa kwiatów powstała być może w Turcji, gdzie służyła przekazywaniu miłosnych wyznań. Do Anglii, w XVIII w., przywiozła ją żona ambasadora Turcji, Mary Wortley Montagu, a stamtąd rozeszła się na resztę kontynentu. Swoje największe zainteresowanie kwiaty przeżywały w XIX i XX wieku.

Oto kilka przykładów:

Czerwony goździk – mówił ukochanej: „nie będziesz mogła się dłużej opierać, gdy poznasz głębię mojego szacunku i miłości”.

Bez – oznajmiał: „z każdej twojej miny i z każdego twojego słowa przemawia piękno twej duszy” (według innego słownika: „podążmy przed ołtarze, zanim młodość przeminie”).

Czarny bez – żalił się: „stajesz się coraz chłodniejsza”.

Kwiat jabłoni – pytał: „kiedy wreszcie różany żar miłości zarumieni twe delikatne policzki?”.

Lawenda – „mówisz zagadkami”.

Nagietek – wyznawał: „tak nieskończona, jak złocisty pierścień tego kwiatu jest szczerość mojej miłości” (w innym słowniku: „o najmilsza spośród dziewcząt, uwielbiam cię jak boginię”).

Fiołek alpejski – szeptał: „w moich czystych uczuciach cenię cię nade wszystko”.

Kąkol – krzyczał: „żyję tylko dla ciebie”.

Pierwiosnek – wzdychał: „klucz do mojego nieba leży w twoim anielsko czystym sercu”.

Słonecznik – oświadczał: „on zwraca się zawsze ku słońcu. To czym dla niego promienie słońca, tym jest twa miłość w moim życiu”.

Łubin – chwalił: „w tobie łączą się zalety serca z niebiańskimi wdziękami i wspaniałymi kwiatami ducha”.

Czterolistna koniczyna – „raduje mnie szczęście tylko wtedy, gdy mogę je z tobą dzielić”.

Nasturcja – „jakże będę cierpieć, póki nadzieja, że cię zobaczę nie napełni mej duszy radością”.

Niezapominajka – skromnie stwierdziła: „trzy słowa przypominają o pragnieniu spotkania – nie zapomnij mnie” (w innym prosiła: „nie zapomnij co szepce ten kwiatuszek”).

Gałązka kwitnącej moreli – „mój aniele, uwielbiam cię”.

Czerwony amarylis – „szanuję cię z głębi duszy”.

Kwitnąca bawełna – „kwiaty naszego związku są jeszcze delikatne, dlatego pielęgnuj je pieczołowicie i z miłością”.

Mniej romantyczne wyznania

Lwia paszcza – groziła: „twoja swawolność zemści się kiedyś gorzko na tobie”.

Oleander – „rządzą tobą tylko zawiść i pycha, gdyż natura dała ci zamiast gorącego, czułego serca tylko powierzchowną urodę”.

Ciemiernik – „ja cię nienawidzę”.

Wianki – znaczenie

Był jeszcze jeden sposób obwieszczania uczuć – wianki na głowach dziewczyn. Wito je z kwiatów jednego rodzaju lub różnych.

Wianek ze stokrotek wyrażał nadzieję na wielką miłość.

Z bratków polnych – oznaczało serce trafione strzałą Erosa.

Z barwinka symbolizował przyjaźń.

Z pierwiosnków początek miłości.

Różany wieniec zawsze oznaczał miłość.

Z fiołków – miłość i wierność.

Z niezapominajek – „myślę o tobie”.

Bukiet kwiatów

goździk
heliotrop
rezeda

Pojedynczy goździk oznaczał miłość żywą i czystą, natomiast w połączeniu z heliotropem i rezedą mówił: „twoje przymioty przewyższają twoje wdzięki, a ja cię kocham miłością czystą i żywą”.

Bukiet z majeranku oznaczał: „żądam cię za towarzyszkę życia”.

mak
złocień

Polne maki ułożone z dzikimi złocieniami zawiadamiały o skrywanej miłości i zapowiadały: „jestem gotów i czekam na twój znak”.

lewkonia
jaśmin
heliotrop

Jeżeli wręczenie heliotropu oznaczało nagłą miłość to już bukiet składający się z czerwonych lewkonii, jaśminu i heliotropu traktowany był jak list miłosny z oświadczynami.

Najbardziej jednak wymownym wyznaniem miłości, jakie mężczyzna może uczynić w mowie kwiatów, jest ofiarowanie wybrance gałązki płomiennie kwitnącej pigwy, która mówi: „zaniecham wszystkie inne i tylko tobie jednej pozostanę wierny przez resztę dni moich”.

Jakie są Twoje ulubione kwiaty?

1 komentarz do “Dajesz kobiecie oleander? Uważaj!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *